meramuszyna.pl
Góry

Co zabrać w góry zimą? Kompletny poradnik Doroty Laskowskiej

Dorota Laskowska16 września 2025
Co zabrać w góry zimą? Kompletny poradnik Doroty Laskowskiej

Spis treści

Zimowe góry mają w sobie niezwykły urok, ale potrafią być też bezlitosne. Jako osoba, która spędziła na szlakach wiele sezonów, wiem, jak kluczowe jest odpowiednie przygotowanie. Ten artykuł to kompleksowy poradnik, który krok po kroku przeprowadzi Cię przez proces przygotowań do bezpiecznej i komfortowej zimowej wycieczki w polskie góry. Dowiesz się, co spakować, dlaczego dany element jest kluczowy i jak dostosować ekwipunek do różnych warunków, by cieszyć się zimową przygodą bez ryzyka.

Niezbędny ekwipunek na zimowe szlaki kompleksowy przewodnik po tym, co zabrać w góry

  • Ubiór warstwowy (bielizna termoaktywna, polar/puch, membrana) jest kluczowy dla termoregulacji i ochrony przed wychłodzeniem.
  • Właściwe obuwie (wysokie, wodoodporne, ocieplane) oraz raczki lub raki są niezbędne do bezpiecznego poruszania się po zaśnieżonych i oblodzonych szlakach.
  • Do plecaka spakuj: kije trekkingowe z zimowymi talerzykami, czołówkę z zapasowymi bateriami, apteczkę, nawigację (mapa, kompas, telefon z aplikacją "Ratunek" i powerbank).
  • W Tatry i tereny lawinowe konieczne jest zabranie czekana oraz lawinowego ABC (detektor, sonda, łopata) wraz z umiejętnością ich użycia.
  • Nie zapomnij o akcesoriach: ciepłej czapce, kominie, dwóch parach rękawic, okularach/goglach przeciwsłonecznych i kremie z wysokim filtrem UV.
  • Zapewnij sobie energię i nawodnienie: termos z gorącą herbatą oraz wysokoenergetyczne przekąski, które nie zamarzają.

zimowe góry niebezpieczeństwa

Przygotowanie na zimowe góry to podstawa bezpieczeństwa

Zanim w ogóle pomyślisz o pakowaniu plecaka, musisz zrozumieć, że zimowe góry to zupełnie inne środowisko niż te letnie. To nie jest po prostu "trochę zimniej". To świat, w którym każdy błąd może mieć poważne konsekwencje, a odpowiednie przygotowanie to dosłownie kwestia życia lub śmierci.

Krótszy dzień, niższa temperatura, większe ryzyko: zrozum zimowe wyzwania

Zimą dni są drastycznie krótsze, co oznacza, że masz mniej czasu na pokonanie trasy. Zmrok zapada szybko i niespodziewanie, a wędrówka po ciemku, nawet ze sprawną czołówką, jest znacznie trudniejsza i bardziej ryzykowna. Temperatury spadają poniżej zera, często znacznie, co zwiększa ryzyko wychłodzenia i odmrożeń. Śnieg i lód na szlakach to prosta droga do poślizgnięć i upadków, które mogą skończyć się poważnymi kontuzjami. Do tego dochodzi zagrożenie lawinowe, które w wielu regionach górskich jest realne i śmiertelne. Pamiętaj też o gwałtownych zmianach pogody w górach potrafi się ona zmienić w ciągu kilkunastu minut, z pięknego słońca w zamieć śnieżną. Te wszystkie czynniki znacząco zwiększają ryzyko i wymagają od nas szczególnej uwagi oraz przygotowania.

Różnica między Beskidami a Tatrami zimą dopasuj sprzęt do celu

To absolutnie kluczowa kwestia, którą zawsze podkreślam. Nie możesz iść w Tatry z tym samym sprzętem, co w Beskidy. Beskidy zimą, choć piękne, zazwyczaj oferują mniej strome i niższe szlaki. Tam często wystarczą dobre buty, raczki na oblodzone fragmenty i podstawowy ubiór warstwowy. Sytuacja zmienia się diametralnie, gdy mówimy o Tatrach. To góry wysokie, strome, z eksponowanymi odcinkami i realnym zagrożeniem lawinowym. Tutaj raczki to za mało. Potrzebujesz raków, czekana i, co najważniejsze, lawinowego ABC (detektor, sonda, łopata) oraz umiejętności posługiwania się tym sprzętem. Zawsze dostosuj ekwipunek do planowanej trasy i specyfiki danego regionu górskiego. Nie ma tu miejsca na kompromisy.

Najczęstsze błędy, których musisz uniknąć, by wrócić bezpiecznie

Wielokrotnie widziałam, jak proste błędy prowadziły do niebezpiecznych sytuacji. Oto te, których musisz bezwzględnie unikać:

  • Niedocenianie pogody: Ignorowanie prognoz i komunikatów TOPR/GOPR to proszenie się o kłopoty. Pogoda w górach zimą zmienia się błyskawicznie.
  • Brak odpowiedniego sprzętu: Wyjście bez czołówki, raków (gdy są potrzebne) czy zapasowych rękawiczek to grzech główny.
  • Brak informacji o trasie: Niezbadanie szlaku, jego trudności i czasu przejścia to błąd, który może skutkować błądzeniem po zmroku.
  • Ignorowanie komunikatów TOPR/GOPR: Służby ratunkowe wydają ostrzeżenia nie bez powodu. Traktuj je poważnie.
  • Wychodzenie w pojedynkę bez powiadomienia bliskich: Zawsze, ale to zawsze, poinformuj kogoś o planowanej trasie i szacowanej godzinie powrotu. To może uratować Ci życie.

Ubiór warstwowy klucz do komfortu i bezpieczeństwa

Zasada "na cebulkę" to podstawa zimowej turystyki górskiej. Nie chodzi o to, by ubrać się jak najgrubiej, ale by ubrać się warstwowo, co pozwoli Ci na regulację temperatury ciała w zależności od wysiłku i zmieniających się warunków. Dzięki temu unikniesz zarówno przegrzania, jak i wychłodzenia.

Warstwa pierwsza: Jak bielizna termoaktywna ratuje przed wychłodzeniem?

Pierwsza warstwa, czyli bielizna termoaktywna, ma jedno, ale niezwykle ważne zadanie: odprowadzać wilgoć z ciała. Podczas wysiłku pocimy się, a mokre ciało bardzo szybko się wychładza, szczególnie na mrozie i wietrze. Dobra bielizna termoaktywna (koszulka z długim rękawem i kalesony) sprawi, że pot zostanie przetransportowany na zewnątrz, a skóra pozostanie sucha.

Najlepsze materiały to syntetyki (poliester, polipropylen) lub wełna merino. Syntetyki są szybkoschnące i trwałe, merino natomiast doskonale izoluje nawet wilgotna, jest antybakteryjna i nie chłonie zapachów. A czego absolutnie unikać? Bawełny! Bawełna chłonie wodę jak gąbka, długo schnie i w kontakcie z zimnym powietrzem staje się pułapką, która prowadzi do szybkiego wychłodzenia organizmu. To jeden z najczęstszych błędów początkujących turystów.

Warstwa druga: Polar, puch czy syntetyk co wybrać, by utrzymać ciepło?

Warstwa izolacyjna to Twój główny "grzejnik". Jej zadaniem jest zatrzymanie ciepła wytwarzanego przez organizm. Tutaj masz kilka opcji, a wybór zależy od warunków i Twoich preferencji:

  • Bluzy polarowe: To uniwersalne i popularne rozwiązanie. Polar jest lekki, oddychający, szybko schnie i dobrze izoluje. Jest też stosunkowo niedrogi i łatwy w pielęgnacji. Świetnie sprawdza się w większości zimowych warunków.
  • Kurtki puchowe: Oferują najlepszy stosunek ciepła do wagi. Puch naturalny (gęsi lub kaczy) to niezrównany izolator, idealny na bardzo mroźne i suche dni. Niestety, puch jest bardzo wrażliwy na wilgoć gdy namoknie, traci swoje właściwości izolacyjne. Jest też droższy i wymaga specjalnej pielęgnacji.
  • Ociepliny syntetyczne (np. Primaloft): To doskonała alternatywa dla puchu. Ociepliny syntetyczne dobrze izolują nawet po zawilgoceniu, są szybkoschnące i hipoalergiczne. Są nieco cięższe i mniej kompresyjne niż puch, ale za to bardziej odporne na zmienne, wilgotne warunki. To dobry wybór, gdy spodziewasz się opadów śniegu z deszczem lub dużej wilgotności powietrza.

Aby ułatwić Ci wybór, przygotowałam krótkie porównanie:

Rodzaj materiału Zalety Wady/Kiedy wybrać
Polar Szybkoschnący, oddychający, dobry stosunek ceny do jakości, uniwersalny. Mniejsza kompresyjność niż puch, mniej izoluje w ekstremalnym mrozie.
Puch (naturalny) Najlepszy stosunek ciepła do wagi, doskonała izolacja. Bardzo wrażliwy na wilgoć (traci właściwości izolacyjne), drogi, trudny w pielęgnacji. Idealny na suchy, mroźny dzień.
Ocieplina syntetyczna (np. Primaloft) Dobrze izoluje nawet po zawilgoceniu, szybkoschnąca, hipoalergiczna. Cięższa i mniej kompresyjna niż puch, nieco niższe właściwości izolacyjne. Dobra na zmienną pogodę i wilgotne warunki.

Warstwa trzecia: Tarcza ochronna, czyli kurtka i spodnie z membraną

Ostatnia, zewnętrzna warstwa to Twoja tarcza ochronna przed żywiołami. Kurtka i spodnie z membraną (np. Gore-Tex, eVent, Dermizax) mają za zadanie chronić Cię przed wiatrem, śniegiem i deszczem, jednocześnie pozwalając na odprowadzanie pary wodnej z wnętrza (oddychalność). Dzięki temu nie przegrzejesz się i nie będziesz mokry od potu, nawet podczas intensywnego wysiłku.

Wybierając odzież membranową, zwróć uwagę na jej parametry wodoodporności i oddychalności. Pamiętaj, że powinna być ona nieco luźniejsza, aby swobodnie pomieścić pod spodem pozostałe warstwy (bieliznę termoaktywną i warstwę izolacyjną) i nie krępować ruchów. Dobra kurtka i spodnie to inwestycja, która zapewni Ci komfort i bezpieczeństwo w najtrudniejszych warunkach.

Niezawodne obuwie i sprzęt na nogi

Stopy to Twój fundament w górach. Ich komfort i bezpieczeństwo są absolutnie kluczowe, zwłaszcza zimą. Nieodpowiednie buty to prosta droga do odmrożeń, pęcherzy i utraty stabilności na szlaku.

Jakie buty w góry zimą? Cechy idealnego obuwia, które Cię nie zawiedzie

Wybór butów zimowych to jedna z najważniejszych decyzji. Muszą one spełniać kilka kluczowych kryteriów:

  • Wysokie: Koniecznie za kostkę, by chronić ją przed urazami i zapobiegać wpadaniu śniegu.
  • Wodoodporne: Najlepiej z membraną (np. Gore-Tex), która zapewni suchość stóp, nawet gdy brodzisz w głębokim śniegu.
  • Ocieplane: Izolacja termiczna jest niezbędna, by stopy nie marzły.
  • Sztywna podeszwa z agresywnym bieżnikiem: Podeszwa (np. Vibram) musi zapewniać doskonałą przyczepność na śniegu i lodzie. Sztywność jest kluczowa, jeśli planujesz używać raków.

Bardzo ważna wskazówka: kup buty o numer, a nawet półtora numeru większe niż Twoje codzienne obuwie. Pozwoli to na założenie grubszej skarpety i zapewni przestrzeń dla palców, co jest niezwykle ważne w zapobieganiu marznięciu. Zbyt ciasne buty to pewne odmrożenia!

raczki a raki różnice

Raczki czy raki? Kiedy i który sprzęt jest absolutnie niezbędny

To pytanie, które często słyszę. Odpowiedź zależy od tego, gdzie się wybierasz:

  • Raczki: To metalowe nakładki z kolcami, które zakłada się na buty. Są niezbędne na oblodzonych, ale mniej stromych szlakach, takich jak te w Beskidach, niższych partiach Karkonoszy czy w dolinach tatrzańskich. Są łatwe w zakładaniu, stosunkowo lekkie i nie wymagają specjalistycznego obuwia. To absolutne minimum zimą!
  • Raki: To znacznie bardziej zaawansowany sprzęt, z dłuższymi i ostrzejszymi zębami. Są konieczne w wyższych partiach gór, jak Tatry, na stromych i eksponowanych trasach, gdzie raczki są niewystarczające. Wyróżniamy raki koszykowe (do większości butów zimowych), półautomatyczne i automatyczne (wymagające specjalistycznych, sztywnych butów z rantami). Pamiętaj, że użycie raków wymaga kompatybilnych, sztywnych butów oraz, co najważniejsze, przeszkolenia w ich użyciu. Bez umiejętności posługiwania się rakami, ich posiadanie jest bezcelowe i niebezpieczne.

Stuptuty: niedoceniany element, który chroni przed śniegiem i wilgocią

Stuptuty, czyli ochraniacze na buty i nogawki, to często niedoceniany, ale absolutnie obowiązkowy element zimowego ekwipunku. Zapobiegają wpadaniu śniegu do wnętrza obuwia, co chroni stopy przed przemoczeniem i wychłodzeniem. Dodatkowo zabezpieczają spodnie przed uszkodzeniami od raków czy ostrych krawędzi lodu. Zawsze mam je w plecaku, a często noszę od samego początku trasy. Warto mieć też w plecaku zapasową parę grubych, trekkingowych skarpet z wełny merino lub materiałów syntetycznych nigdy nie wiesz, kiedy się przydadzą.

sprzęt turystyczny zimą

Co spakować do plecaka niezbędny sprzęt

Plecak to Twoje mobilne centrum dowodzenia. Musi pomieścić wszystko, co niezbędne, być wygodny i odpowiednio spakowany. Pamiętaj, że każdy gram ma znaczenie, ale bezpieczeństwo jest priorytetem.

Kije trekkingowe: Twój dodatkowy punkt podparcia na śniegu

Kije trekkingowe to zimą prawdziwe błogosławieństwo. Zapewniają dodatkowe punkty podparcia, co znacząco poprawia równowagę na śliskim lub zaśnieżonym terenie i zmniejsza ryzyko upadku. Odciążają stawy kolanowe i skokowe, co jest nieocenione podczas długich marszów. Pamiętaj, aby do kijków założyć zimowe, szerokie talerzyki, które zapobiegają zapadaniu się w głębokim śniegu. Bez nich kije będą bezużyteczne.

Czekan turystyczny: kiedy staje się przedłużeniem Twojej ręki?

Czekan turystyczny to sprzęt, który w Beskidach czy Karkonoszach zazwyczaj nie jest potrzebny, ale w Tatrach, zwłaszcza w stromym, eksponowanym terenie, staje się przedłużeniem Twojej ręki i narzędziem ratującym życie. Służy do asekuracji podczas podejść i zejść, do podpierania się na stromych zboczach, a przede wszystkim do hamowania w razie poślizgnięcia. Pamiętaj, że jego efektywne użycie wymaga wcześniejszego przeszkolenia. Nie wystarczy go mieć trzeba umieć się nim posługiwać w kryzysowej sytuacji.

Lawinowe ABC (detektor, sonda, łopata): kiedy jest obowiązkowe i dlaczego?

Jeśli wybierasz się w tereny zagrożone lawinami a takie są wyższe partie Tatr, Karkonoszy czy Babiej Góry lawinowe ABC jest obowiązkowe. Ten zestaw składa się z trzech elementów:

  • Detektor lawinowy (tzw. "piips"): Urządzenie radiowe, które pozwala na wysyłanie i odbieranie sygnału, co umożliwia zlokalizowanie zasypanej osoby.
  • Sonda lawinowa: Składana tyczka, którą używa się do precyzyjnego zlokalizowania zasypanego, gdy detektor wskaże przybliżone miejsce.
  • Łopata lawinowa: Służy do odkopywania zasypanej osoby. Musi być solidna, najlepiej metalowa.

Chcę to podkreślić z całą mocą: posiadanie tego sprzętu bez umiejętności jego użycia jest bezcelowe! W sytuacji lawinowej liczy się każda sekunda. Konieczny jest kurs lawinowy, który nauczy Cię obsługi detektora, sondowania i efektywnego odkopywania. Bez tego, nawet z najlepszym sprzętem, nie będziesz w stanie pomóc sobie ani innym.

Czołówka i nawigacja: Twoje oczy i kompas po zmroku

Zimą dzień jest niezwykle krótki, a zmrok zapada szybko. Dlatego latarka czołowa z zapasowymi bateriami to absolutna konieczność, nawet jeśli planujesz wrócić przed zachodem słońca. Nigdy nie wiesz, co Cię zaskoczy na szlaku nagłe załamanie pogody, kontuzja, zgubienie szlaku. Dobra czołówka z wystarczającą mocą i długim czasem świecenia to podstawa.

Równie ważna jest niezawodna nawigacja. Mimo postępu technologicznego zawsze mam przy sobie papierową mapę i kompas. Dlaczego? Bo są niezawodne na mrozie i nie potrzebują baterii. Dodatkowo, oczywiście, zabieram telefon z naładowaną baterią, powerbankiem i zainstalowaną aplikacją "Ratunek". Pamiętaj, że telefon na mrozie szybko traci energię, więc powerbank to must-have. Aplikacja "Ratunek" w razie wypadku pozwala na szybkie wezwanie pomocy i precyzyjne określenie Twojej lokalizacji.

Drobiazgi, które ratują życie kluczowe akcesoria

Często to właśnie te małe rzeczy, które wydają się nieistotne, okazują się kluczowe dla komfortu, a nawet bezpieczeństwa w zimowych górach. Nie lekceważ ich!

Ochrona głowy, szyi i dłoni: czapka, komin i system dwóch par rękawic

Przez głowę ucieka najwięcej ciepła, a dłonie i stopy są najbardziej narażone na odmrożenia. Dlatego ich odpowiednia ochrona to priorytet:

  • Ciepła czapka: Wybierz taką, która dobrze izoluje i najlepiej chroni przed wiatrem (np. z membraną windstopperową). Zawsze miej ją na głowie, gdy jest zimno.
  • Komin wielofunkcyjny lub kominiarka: To genialne rozwiązanie do ochrony twarzy i szyi przed wiatrem, mrozem i sypiącym śniegiem. Możesz go nosić na wiele sposobów, dostosowując do panujących warunków.
  • Rękawice: Tutaj stosuję system dwóch par. Cieńsze rękawiczki (np. polarowe lub z wełny merino) noszę jako pierwszą warstwę, są idealne do precyzyjnych czynności (np. obsługa aparatu, wyciąganie czegoś z plecaka), gdy grubsze rękawice są zbyt nieporęczne. Jako drugą warstwę, na wierzch, zakładam grubsze, wodoodporne rękawice lub łapawice. Łapawice zapewniają maksymalne ciepło, ponieważ palce grzeją się wzajemnie. Zawsze miej przy sobie obie pary!

Apteczka zimowa: co musi zawierać, by realnie pomóc?

Apteczka to absolutna podstawa. Zimą jej zawartość powinna być nieco rozszerzona:

  • Folia NRC (koc termiczny): Niezbędna do ochrony przed wychłodzeniem rannej lub wyczerpanej osoby.
  • Środki opatrunkowe: Bandaże elastyczne i dziane, gazy jałowe, plastry z opatrunkiem.
  • Plastry na otarcia i pęcherze: Zimą, gdy stopy są w grubych skarpetach i butach, łatwo o otarcia.
  • Środek do dezynfekcji ran: Małe skaleczenia zdarzają się często.
  • Leki przeciwbólowe: Zawsze mam przy sobie ibuprofen lub paracetamol.
  • Leki osobiste: Jeśli przyjmujesz jakieś leki na stałe, zabierz ich zapas.

Zawsze sprawdzam daty ważności leków i uzupełniam apteczkę po każdym użyciu.

Ochrona przed słońcem: dlaczego okulary i krem z filtrem są zimą ważniejsze niż latem?

Wiele osób o tym zapomina, ale słońce zimą w górach jest znacznie bardziej intensywne i niebezpieczne niż latem! Śnieg odbija do 80% promieniowania UV, co oznacza, że jesteś narażony na podwójną dawkę. Może to prowadzić do poważnych poparzeń słonecznych skóry i, co gorsza, do "śnieżnej ślepoty" (zapalenia spojówek i rogówki). Dlatego:

  • Okulary przeciwsłoneczne z filtrem UV (kategoria 3 lub 4) lub gogle: To absolutny mus! Gogle dodatkowo chronią przed wiatrem i sypiącym śniegiem.
  • Krem z wysokim filtrem UV (SPF 30-50): Posmaruj nim wszystkie odsłonięte części ciała, zwłaszcza twarz, nos i usta. Pamiętaj, żeby był to krem tłusty, który dodatkowo ochroni skórę przed mrozem.

Elektronika na mrozie: jak zadbać o telefon i powerbank?

Mróz to wróg elektroniki. Baterie w telefonach i powerbankach wyczerpują się na zimnie w zastraszającym tempie. Aby temu zapobiec, stosuję prostą zasadę: trzymam telefon i powerbank blisko ciała, np. w wewnętrznej kieszeni kurtki. Ciepło ciała spowalnia rozładowywanie się baterii. Zawsze sprawdzam, czy mam naładowany powerbank i czy aplikacja "Ratunek" jest zainstalowana i działa.

Energia na szlaku jedzenie i picie w zimowych warunkach

Zimą organizm zużywa znacznie więcej energii na utrzymanie stałej temperatury ciała. Dlatego regularne dostarczanie mu "paliwa" jest kluczowe dla Twojego bezpieczeństwa i komfortu. Nie możesz pozwolić sobie na dekoncentrację czy osłabienie spowodowane brakiem energii.

Termos z gorącą herbatą: Twój najlepszy przyjaciel na mrozie

Gorący napój w termosie to nie tylko sposób na nawodnienie, ale przede wszystkim źródło ciepła. Nic tak nie rozgrzewa jak łyk gorącej herbaty z miodem i imbirem na mroźnym szlaku. Zawsze zabieram ze sobą minimum 1 litr. Pamiętaj, że zimne napoje i zwykła woda w butelkach mogą szybko zamarznąć, stając się bezużyteczne. Dobry termos utrzyma temperaturę przez wiele godzin.

Wysokoenergetyczne przekąski: co spakować, by nie zamarzło i dodało sił?

Prowiant na zimę musi być wysokoenergetyczny, łatwy do spożycia w rękawiczkach i, co ważne, nie może zamarzać. Oto moje sprawdzone propozycje:

  • Czekolada: Gorzka lub mleczna, to szybki zastrzyk energii.
  • Batony energetyczne i orzechowe: Łatwe do przechowywania i spożycia.
  • Orzechy i suszone owoce: Mieszanka studencka to klasyk dostarcza tłuszczów, węglowodanów i witamin.
  • Kabanosy lub suszone mięso: Dobre źródło białka i tłuszczu, które nie zamarza.
  • Na dłuższe trasy można rozważyć żywność liofilizowaną (wymaga gorącej wody z termosu) i termos obiadowy z ciepłym posiłkiem.

Unikaj kanapek z mokrymi składnikami szybko zamarzną i stracą smak.

Planowanie posiłków: dlaczego regularne jedzenie jest kluczowe?

Nie czekaj, aż poczujesz głód. Zimą organizm intensywniej pracuje, by utrzymać ciepło, co oznacza większe zużycie kalorii. Dlatego regularne dostarczanie mu energii jest kluczowe dla utrzymania ciepła, siły i koncentracji. Krótkie, częste przerwy na małe przekąski są lepsze niż jedna duża przerwa. Utrzymanie stałego poziomu energii zapobiegnie osłabieniu, drżeniom i spadkowi morale, co w trudnych warunkach może być bardzo niebezpieczne.

Ostatnie sprawdzenie Twoja zimowa checklista

Zanim przekroczysz próg domu i wyruszysz w zimową przygodę, poświęć kilka ostatnich minut na te kluczowe elementy. To Twoja ostatnia linia obrony przed niespodziankami.

Sprawdzenie prognozy pogody i komunikatów lawinowych (TOPR/GOPR)

To absolutny i bezwzględny punkt numer jeden na mojej liście przed każdym wyjściem w góry. Zawsze sprawdzam aktualną prognozę pogody dla rejonu, w który się wybieram, oraz komunikaty lawinowe TOPR/GOPR. Warunki w górach zimą mogą zmieniać się bardzo szybko i gwałtownie. Prognoza sprzed kilku godzin może być już nieaktualna. Nie ignoruj ostrzeżeń są one wydawane dla Twojego bezpieczeństwa.

Poinformowanie bliskich o planowanej trasie i godzinie powrotu

To prosta czynność, która w razie problemów może uratować Ci życie. Zawsze poinformuj kogoś bliskiego (rodzinę, przyjaciół) o:

  • Planowanej trasie (dokładnie, gdzie idziesz).
  • Szacowanej godzinie wyjścia.
  • Szacowanej godzinie powrotu.
  • Numerze telefonu, pod którym będziesz dostępny.

W przypadku, gdy nie wrócisz o ustalonej porze, bliscy będą mogli powiadomić służby ratunkowe, a te, znając Twoje plany, znacznie szybciej Cię zlokalizują.

Przeczytaj również: Babia Góra 1725 m n.p.m.: Szlaki, pogoda, bezpieczeństwo. Gotowy na szczyt?

Przegląd i dopasowanie sprzętu: ostatnie szlify przed przygodą

Na koniec, już ubrana i spakowana, zawsze robię finalny przegląd. Upewniam się, że:

  • Ubiór jest dobrze dopasowany i nie krępuje ruchów.
  • Buty są zawiązane, a raczki/raki (jeśli ich potrzebuję) leżą w łatwo dostępnym miejscu.
  • Plecak jest wygodnie ułożony, pas biodrowy i piersiowy zapięte.
  • Czołówka działa, a zapasowe baterie są pod ręką.
  • Mapa i kompas są w zasięgu ręki.
  • Termos jest szczelny i pełen gorącego napoju.
  • Wszystko, co niezbędne, jest na swoim miejscu i gotowe do użycia.

Pamiętaj, że zimowe góry to wspaniałe miejsce, ale wymagają szacunku i odpowiedniego przygotowania. Niech Twoja przygoda będzie bezpieczna i pełna niezapomnianych widoków!

Źródło:

[1]

https://8a.pl/8academy/co-zabrac-w-gory-zima/

[2]

https://8a.pl/8academy/jak-ubrac-sie-zima-w-gory/

[3]

https://climb2change.pl/jak-sie-ubrac-zima-w-gory/

[4]

https://www.trzykorony.pl/blog/zima-w-gorach-jak-sie-ubrac

FAQ - Najczęstsze pytania

Bawełna chłonie pot jak gąbka, długo schnie i w kontakcie z zimnym powietrzem szybko wychładza organizm. Zamiast niej wybieraj bieliznę termoaktywną z syntetyków lub wełny merino, która odprowadza wilgoć i utrzymuje ciepło.

Raczki są idealne na oblodzone, mniej strome szlaki (np. Beskidy, doliny tatrzańskie). Raki są konieczne w wyższych partiach Tatr i na stromych, eksponowanych trasach. Wymagają sztywnych butów i przeszkolenia.

Lawinowe ABC to detektor, sonda i łopata. Jest obowiązkowe w terenach zagrożonych lawinami (np. wyższe Tatry, Karkonosze). Posiadanie go bez umiejętności użycia jest bezcelowe – konieczny jest kurs lawinowy.

Wybieraj wysokoenergetyczne przekąski, które nie zamarzają i są łatwe do spożycia w rękawiczkach. Polecam czekoladę, batony energetyczne, orzechy, suszone owoce oraz kabanosy. Zawsze miej też termos z gorącą herbatą.

Oceń artykuł

rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
rating-outline
Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

Tagi

co zabrać w góry zimą
jaki sprzęt w góry zimą
ubiór w góry zimą na cebulkę
co spakować w tatry zimą
lista ekwipunku w góry zimą
Autor Dorota Laskowska
Dorota Laskowska
Jestem Dorota Laskowska, pasjonatka turystyki z ponad dziesięcioletnim doświadczeniem w branży. Moja droga zawodowa zaczęła się od studiów z zakresu geografii oraz turystyki, co pozwoliło mi zdobyć solidne podstawy teoretyczne oraz praktyczne w tej dziedzinie. Specjalizuję się w odkrywaniu mniej znanych, ale niezwykle fascynujących miejsc w Polsce i za granicą, co pozwala mi dzielić się unikalnymi perspektywami na temat podróży. Moim celem jest inspirowanie innych do odkrywania piękna świata, a także promowanie odpowiedzialnej turystyki. Wierzę, że podróże mają moc poszerzania horyzontów, dlatego staram się dostarczać rzetelnych i aktualnych informacji, które pomogą moim czytelnikom w planowaniu ich przygód. Pisząc dla meramuszyna.pl, dążę do tego, aby każdy tekst był nie tylko informacyjny, ale również pełen pasji i zachęty do odkrywania nowych miejsc.

Udostępnij artykuł

Napisz komentarz

Polecane artykuły

Co zabrać w góry zimą? Kompletny poradnik Doroty Laskowskiej