Planowanie długodystansowej wędrówki, takiej jak Główny Szlak Beskidzki, wymaga przemyślanej strategii pakowania. Ten artykuł to kompleksowy przewodnik po ekwipunku, który pomoże ci skompletować niezbędne wyposażenie, unikając jednocześnie zbędnego balastu. Znajdziesz tu praktyczne porady i uzasadnienie wyboru każdego elementu, aby twoja przygoda z GSB była komfortowa i bezpieczna.
Kluczowy ekwipunek na Główny Szlak Beskidzki co spakować, by wędrówka była lekka i bezpieczna
- Optymalna waga plecaka: Staraj się, aby waga bazowa (bez jedzenia i wody) wynosiła 3,5-5 kg, a całkowita 7-14 kg. Minimalizm to klucz do komfortu.
- Kluczowe elementy ubioru: Postaw na system warstwowy z bielizną z wełny merynosów lub syntetyczną, warstwą docieplającą (polar/lekki puch) i niezawodną kurtką przeciwdeszczową.
- Rekomendowane obuwie: Coraz więcej wędrowców wybiera niskie buty trekkingowe lub trailowe, które są lżejsze, wygodniejsze i szybciej schną niż klasyczne, wysokie modele. Pamiętaj o ich rozchodzeniu!
- Decyzje dotyczące noclegów: Dominującą opcją są schroniska, co pozwala zrezygnować z namiotu i znacząco zmniejszyć wagę plecaka. Lekki śpiwór jest jednak zawsze dobrym pomysłem.
- Strategia żywieniowa i uzupełniania wody: Dzięki sklepom na trasie zapasy uzupełniaj co 1-2 dni. Miej ze sobą minimum 1,5-2 litry wody oraz filtr lub tabletki do jej uzdatniania.
- Niezbędna elektronika i nawigacja: Mapy offline (np. Mapa Turystyczna, Mapy.cz), powerbank (10-20 tys. mAh), czołówka z zapasowymi bateriami i aplikacja "Ratunek" to podstawa bezpieczeństwa.
- Podstawy apteczki: Niezbędne są plastry (zwłaszcza na odciski duży zapas!), środki do dezynfekcji, leki przeciwbólowe, przeciwbiegunkowe oraz twoje leki osobiste.
Filozofia pakowania: ile naprawdę musisz dźwigać?
Wyruszając na Główny Szlak Beskidzki, stajemy przed dylematem: jak spakować się tak, by mieć wszystko, co potrzebne, a jednocześnie nie dźwigać zbędnych kilogramów? Moje doświadczenie podpowiada, że minimalizm to klucz do udanej i przyjemnej wędrówki. Każdy dodatkowy kilogram na plecach to większe zmęczenie, wolniejsze tempo i potencjalnie większe ryzyko kontuzji. Dlatego tak ważne jest, aby podejść do pakowania z rozwagą i strategicznym myśleniem.
Plecak lekki jak piórko czy to możliwe na GSB?
Koncepcja ultralight backpackingu, czyli pakowania się "na lekko", zyskuje na popularności i na GSB sprawdza się doskonale. Wielu doświadczonych wędrowców, w tym i ja, dąży do tego, by waga bazowa plecaka (czyli bez jedzenia i wody) oscylowała w granicach 3,5-5 kg. Czy to możliwe? Absolutnie tak, ale wymaga to przemyślanych wyborów sprzętu, rezygnacji z wielu "na wszelki wypadek" przedmiotów i skupienia się na wielofunkcyjności.
Waga bazowa a waga całkowita poznaj kluczową różnicę
Rozróżnienie między wagą bazową a całkowitą jest fundamentalne przy planowaniu. Waga bazowa to ciężar samego plecaka wraz z całym ekwipunkiem, który nie jest jedzeniem ani wodą. To ona jest głównym wskaźnikiem twojego "minimalizmu".
Natomiast waga całkowita to waga bazowa powiększona o prowiant i wodę, które zabierasz ze sobą. Na GSB, gdzie uzupełnianie zapasów jest stosunkowo łatwe, waga całkowita zazwyczaj mieści się w przedziale 7-14 kg. Dążenie do niższej wagi bazowej bezpośrednio przekłada się na lżejszą wagę całkowitą.
Noclegi w schroniskach czy pod namiotem? Jak decyzja wpływa na twój bagaż
Decyzja o sposobie nocowania ma ogromny wpływ na zawartość plecaka. Główny Szlak Beskidzki ma tę zaletę, że na jego trasie znajduje się dobrze rozwinięta sieć schronisk PTTK, bacówek i kwater prywatnych. Jeśli zdecydujesz się na noclegi pod dachem, możesz zrezygnować z namiotu, karimaty i cięższego śpiwora, co pozwoli ci spakować się w plecak o pojemności 30-40 litrów. To znacząco odciąża plecy i zwiększa komfort marszu. W przypadku wyboru biwakowania, potrzebny będzie plecak o pojemności 40-60 litrów, aby pomieścić namiot i dodatkowy sprzęt. Wielu doświadczonych wędrowców odradza zabieranie namiotu na GSB, właśnie ze względu na dostępność schronisk i chęć minimalizacji wagi.

Twój mobilny dom: jaki plecak wybrać na Główny Szlak Beskidzki?
Plecak to twój mobilny dom na szlaku, dlatego jego wybór jest jedną z najważniejszych decyzji. Powinien być nie tylko pojemny, ale przede wszystkim wygodny i dopasowany do twojej sylwetki. Pamiętaj, że każdy gram się liczy, więc szukaj rozwiązań, które łączą lekkość z funkcjonalnością.
Pojemność idealna: dlaczego 35-45 litrów to złoty środek?
Jak już wspomniałam, jeśli planujesz noclegi w schroniskach, plecak o pojemności 30-40 litrów będzie w zupełności wystarczający. To idealna pojemność, która zmusza do przemyślanego pakowania i eliminacji zbędnych rzeczy. Mniejszy plecak to mniejsza pokusa, by zabrać "na wszelki wypadek" dziesiątą koszulkę czy dodatkową parę butów. Jeśli jednak zdecydujesz się na namiot i sprzęt biwakowy, celuj w plecak o pojemności 40-60 litrów. Warto pamiętać, że im większy plecak, tym łatwiej go przeładować, a to z kolei prowadzi do szybszego zmęczenia na szlaku.
Na co zwrócić uwagę przy wyborze? System nośny, waga i funkcjonalność
- System nośny: To absolutna podstawa. Plecak musi być dobrze dopasowany do twojej sylwetki. Regulacja długości pleców, pas biodrowy, który przenosi większość ciężaru na biodra, oraz wygodne szelki to elementy, które zapewnią komfort nawet po wielu godzinach marszu. Koniecznie przymierz plecak z obciążeniem!
- Niska waga własna plecaka: Szukaj modeli, które same w sobie są lekkie. Nie ma sensu dźwigać pustego plecaka ważącego 2 kg, jeśli możesz znaleźć taki, który waży 1 kg, oferując podobną funkcjonalność.
- Funkcjonalność: Zwróć uwagę na dostęp do komory głównej (czy jest dodatkowy zamek na dole lub z boku?), ilość i rozmieszczenie kieszeni (np. na pasie biodrowym na telefon czy przekąski), a także troki i paski kompresyjne, które pozwolą ustabilizować ładunek i przytroczyć dodatkowy sprzęt.
Jak spakować plecak, by ciężar był twoim sprzymierzeńcem?
Odpowiednie spakowanie plecaka to sztuka, która znacząco wpływa na komfort wędrówki. Oto kilka moich sprawdzonych zasad:
- Cięższe rzeczy blisko pleców: Najcięższe przedmioty (np. jedzenie, woda, powerbank) umieść jak najbliżej pleców, na wysokości łopatek. Zapewni to stabilność i nie będzie ciągnąć cię do tyłu.
- Lżejsze rzeczy na zewnątrz i na dole: Ubrania, śpiwór czy inne lekkie przedmioty mogą znaleźć się na dole plecaka lub po bokach.
- Rzeczy często używane na wierzchu lub w łatwo dostępnych kieszeniach: Kurtka przeciwdeszczowa, przekąski, mapa, telefon czy aparat powinny być pod ręką, aby nie trzeba było rozpakowywać całego plecaka.
- Wypełnij luki: Ubraniami czy innymi miękkimi przedmiotami wypełnij wszystkie puste przestrzenie, aby ekwipunek nie przemieszczał się w plecaku podczas marszu.
- Użyj worków kompresyjnych: Pomogą one zmniejszyć objętość ubrań i śpiwora, co zaoszczędzi miejsce.
Ubiór na cebulkę: jak się nie przegrzać i nie zmarznąć?
Pogoda w Beskidach bywa kapryśna, potrafi zmieniać się z godziny na godzinę. Dlatego kluczem do komfortu na szlaku jest ubiór warstwowy, czyli "na cebulkę". Pozwala on na elastyczne reagowanie na zmieniające się warunki, łatwe dodawanie lub zdejmowanie warstw, co zapobiega przegrzewaniu się i wychłodzeniu.
Warstwa pierwsza: bielizna termoaktywna, która oddycha
Pierwsza warstwa, czyli bielizna termoaktywna, ma za zadanie odprowadzać pot od skóry, utrzymując ją suchą. Najlepszym wyborem jest wełna merynosów jest naturalna, doskonale reguluje temperaturę, grzeje nawet wilgotna i nie łapie nieprzyjemnych zapachów. Alternatywą jest dobrej jakości bielizna syntetyczna. Pamiętaj, aby całkowicie zrezygnować z bawełny chłonie pot jak gąbka, długo schnie i wychładza organizm, co może być niebezpieczne w górach.
Warstwa druga: polar czy lekki "puch"? Co zapewni ci ciepło na postojach
Warstwa docieplająca to twoja ochrona przed chłodem. Najpopularniejsze opcje to:
- Polar: Lekki, oddychający, szybko schnie. Dobry na umiarkowane temperatury.
- Lekka kurtka puchowa lub syntetyczna: Oferuje doskonałą izolację termiczną przy niskiej wadze i małej objętości po spakowaniu. Idealna na chłodniejsze wieczory w schronisku lub poranki na szlaku.
Warstwa trzecia: tarcza przed wiatrem i deszczem jaką kurtkę zabrać?
Warstwa zewnętrzna to twoja tarcza przed żywiołami. Niezbędna jest dobra kurtka przeciwdeszczowa i wiatrówka. Szukaj modeli z membraną (np. Gore-Tex, eVent, Dermizax), która zapewni wodoodporność, a jednocześnie pozwoli skórze oddychać. To kluczowe, aby nie zapocić się pod kurtką podczas wysiłku. Dobrze, jeśli kurtka ma regulowany kaptur, który osłoni głowę przed deszczem i wiatrem.
Spodnie na każdą pogodę: trekkingowe, z odpinanymi nogawkami czy legginsy?
Wybór spodni również powinien być podyktowany funkcjonalnością i komfortem. Najlepsze są lekkie, szybkoschnące spodnie trekkingowe. Wiele modeli ma odpinane nogawki, co pozwala szybko zamienić je w krótkie spodenki to bardzo praktyczne rozwiązanie. Coraz większą popularność zyskują też legginsy trekkingowe, które są niezwykle wygodne i nie krępują ruchów. Ja często zabieram krótkie spodenki i lekkie legginsy to daje mi elastyczność i minimalizuje wagę.
Skarpetowa rewolucja: dlaczego merynos uratuje twoje stopy?
Stopy to twój najważniejszy "środek transportu" na GSB, dlatego ich komfort jest priorytetem. Skarpety z wełny merynosów lub wysokiej jakości syntetyczne skarpety trekkingowe to jedyny słuszny wybór. Podobnie jak w przypadku bielizny, merynosy doskonale odprowadzają wilgoć, grzeją nawet mokre i są odporne na zapachy. Bawełna jest absolutnie zakazana! Chłonie pot, powoduje otarcia i odciski. Zabierz ze sobą 3-4 pary skarpet to pozwoli na regularną zmianę i utrzymanie higieny stóp.

Fundament wędrówki: jakie buty przeniosą cię przez szlak?
Buty to bez wątpienia najważniejszy element ekwipunku na Główny Szlak Beskidzki. Od ich wyboru zależy nie tylko komfort, ale przede wszystkim bezpieczeństwo twoich stóp i kolan. Niewłaściwe obuwie może zrujnować całą przyjemność z wędrówki, dlatego warto poświęcić temu tematowi szczególną uwagę.
Wysokie za kostkę czy niskie trailowe? Obalamy mity
Przez lata panowało przekonanie, że w góry, zwłaszcza na długie szlaki, należy zabierać tylko wysokie buty za kostkę z membraną. Jednakże, wraz z rozwojem technologii i zmianą podejścia do ultralight backpackingu, coraz więcej wędrowców, w tym i ja, wybiera niskie buty trekkingowe lub buty do biegania w terenie (trailowe). Dlaczego? Są znacznie lżejsze, bardziej elastyczne, zapewniają lepszą wentylację i co najważniejsze szybciej schną. W Beskidach, gdzie często przekraczamy strumyki i brodzimy w błocie, szybkie schnięcie butów jest nieocenione. Wysokie buty, choć zapewniają większe wsparcie kostki, są cięższe i po przemoczeniu wysychają bardzo długo, co sprzyja powstawaniu odcisków i otarć.
Membrana w Beskidach: potrzebna czy zbędna?
Kwestia membrany w butach to temat rzeka. Z jednej strony, membrana (np. Gore-Tex) chroni przed wodą, co jest kuszące. Z drugiej strony, buty z membraną są mniej oddychające, a po przemoczeniu (np. gdy woda wleje się górą) schną znacznie dłużej niż buty bez membrany. W Beskidach, gdzie szlaki bywają błotniste i pełne kałuż, woda często dostaje się do buta od góry. W takiej sytuacji membrana staje się barierą dla wilgoci, która chce wydostać się na zewnątrz. Moja rada? Jeśli decydujesz się na niskie buty, często lepszym wyborem są te bez membrany, które szybko wyschną. Na deszczowe dni lepiej mieć dobre stuptuty.
Jak uniknąć odcisków? Patent na rozchodzenie i dopasowanie obuwia
Odciski to zmora każdego wędrowca. Oto moje sprawdzone sposoby, by ich uniknąć:
- Rozchodzenie butów: To absolutna podstawa! Nigdy, przenigdy nie wyruszaj na GSB w nowych, nierozchodzonych butach. Przejdź w nich kilkadziesiąt kilometrów w różnym terenie, aby stopa przyzwyczaiła się do buta, a but do stopy.
- Prawidłowe dopasowanie: Buty nie mogą być ani za ciasne, ani za luźne. Palce powinny mieć swobodę ruchu, a pięta nie może się przesuwać. Pamiętaj, że stopy puchną podczas wysiłku, więc przymierzaj buty pod koniec dnia.
- Dobre skarpety: Jak już wspomniałam, skarpety z merynosów lub syntetyczne to podstawa. Zapewniają amortyzację i odprowadzają wilgoć.
- Plastry prewencyjne: Jeśli masz miejsca, które są szczególnie narażone na odciski, naklej plastry ochronne (np. Compeed) jeszcze przed wyruszeniem na szlak.
Komfortowy sen po całym dniu marszu: sprzęt noclegowy
Po całym dniu wędrówki nic nie smakuje tak dobrze, jak zasłużony odpoczynek. Odpowiedni sprzęt noclegowy jest kluczowy dla regeneracji, nawet jeśli planujesz nocować głównie w schroniskach. Pamiętaj, że dobry sen to podstawa siły na kolejny dzień marszu.
Śpiwór twój najlepszy przyjaciel w chłodne noce w schronisku
Mimo że na GSB dominują noclegi w schroniskach, lekki śpiwór jest absolutnie niezbędny. Dlaczego? Pościel w schroniskach często bywa dodatkowo płatna, a jej standard może być różny. Własny śpiwór (np. puchowy o wadze 300-500g, z komfortem w okolicach 5-10°C) zapewnia komfort termiczny i higienę. Zajmuje niewiele miejsca i waży tyle, co nic, a daje poczucie własnego, czystego kąta. Zawsze warto mieć go ze sobą.
Czy karimata lub mata samopompująca jest konieczna?
Jeśli planujesz noclegi wyłącznie w schroniskach, karimata lub mata samopompująca nie jest konieczna. Schroniska oferują łóżka, a czasem nawet materace na podłodze. Mata staje się niezbędna tylko wtedy, gdy decydujesz się na biwakowanie pod namiotem lub pod chmurką. Wtedy wybierz lekką, dmuchaną matę, która zapewni dobrą izolację od podłoża i komfort snu.
Akcesoria, które docenisz: dmuchana poduszka i zatyczki do uszu
- Dmuchana poduszka: To mały, lekki gadżet, który znacząco podnosi komfort snu. Zamiast zwijać ubrania, możesz mieć wygodną poduszkę, która po złożeniu zajmuje minimum miejsca.
- Zatyczki do uszu: W schroniskach często śpi się w wieloosobowych salach. Chrapanie, szuranie, rozmowy to wszystko może utrudniać zasypianie. Zatyczki do uszu to prawdziwy ratunek dla twojego snu i samopoczucia.
Twoja apteczka na szlaku: minimum, które musisz mieć
Apteczka to jeden z tych elementów ekwipunku, który waży, ale którego nigdy nie należy pomijać. Na szlaku, z dala od cywilizacji, musisz być przygotowany na drobne urazy, otarcia czy dolegliwości. Moja zasada jest prosta: lepiej mieć i nie potrzebować, niż potrzebować i nie mieć. Skompletuj apteczkę z rozwagą, skupiając się na absolutnych podstawach.
Absolutne podstawy: opatrunki, dezynfekcja i leki
- Plastry: Różne rozmiary, w tym plastry z opatrunkiem.
- Gaziki jałowe i bandaż elastyczny: Na większe skaleczenia, stłuczenia czy skręcenia.
- Środek do dezynfekcji: Małe opakowanie, np. Octenisept w sprayu lub chusteczki dezynfekujące.
- Leki przeciwbólowe i przeciwzapalne: Np. ibuprofen, paracetamol.
- Leki przeciwbiegunkowe: Np. Loperamid, węgiel aktywowany.
- Leki osobiste: Jeśli przyjmujesz jakieś leki na stałe, zabierz odpowiedni zapas.
Pogromcy odcisków i otarć co naprawdę działa?
Odciski to najczęstsza dolegliwość na długich szlakach. Dlatego w mojej apteczce zawsze znajduje się duży zapas plastrów na odciski, najlepiej hydrokoloidowych (np. Compeed). Działają one jak druga skóra, chroniąc pęcherz i przyspieszając gojenie. Warto mieć też maść na odparzenia lub krem na otarcia, który można zastosować prewencyjnie w miejscach narażonych na tarcie.
Zestaw ratunkowy: folia NRC, leki na problemy żołądkowe i alergie
- Folia NRC (koc ratunkowy): Lekka, zajmuje mało miejsca, a w sytuacji awaryjnej może uratować życie, chroniąc przed wychłodzeniem lub przegrzaniem.
- Maść na stłuczenia i obrzęki: Np. z arniką lub żywokostem.
- Preparat na komary i kleszcze: W Beskidach, zwłaszcza w niższych partiach i w lasach, bywają uciążliwe.
- Krem z filtrem UV: Słońce w górach, nawet w pochmurne dni, potrafi mocno opalić.
- Leki przeciwalergiczne: Jeśli masz skłonności do alergii, pamiętaj o swoich lekach.

Elektronika i nawigacja: jak nie zgubić drogi i prądu?
W dobie smartfonów i GPS-ów elektronika stała się nieodłącznym elementem górskiego ekwipunku. Choć Główny Szlak Beskidzki jest generalnie dobrze oznakowany, nowoczesne technologie znacząco zwiększają bezpieczeństwo i ułatwiają orientację w terenie. Pamiętaj jednak, że to tylko narzędzia zawsze warto mieć plan B.
Czerwony szlak to nie wszystko: aplikacje z mapami offline, które musisz mieć
Choć czerwony szlak GSB jest głównym drogowskazem, zdarzają się odcinki słabiej oznakowane, zarośnięte czy po prostu mylące, zwłaszcza w Beskidzie Niskim. Dlatego aplikacje z mapami offline w telefonie są absolutnie niezbędne. Moje ulubione to:
- Mapa Turystyczna: Świetnie sprawdza się w polskich górach, ma aktualne szlaki i punkty POI.
- Mapy.cz: Bardzo szczegółowe mapy, również z zaznaczonymi szlakami turystycznymi i źródłami wody.
Powerbank ile mocy potrzebujesz na kilkudniowe odcinki?
Telefon służy nie tylko do komunikacji, ale przede wszystkim do nawigacji, robienia zdjęć i wzywania pomocy. Dlatego powerbank jest absolutnym must-have. Na GSB, gdzie dostęp do gniazdek elektrycznych bywa ograniczony, zalecam powerbank o pojemności 10 000 - 20 000 mAh. Taka pojemność pozwoli na kilkukrotne naładowanie telefonu i innych drobnych urządzeń. Pamiętaj o krótkim, lekkim kablu do ładowania.
Czołówka twoje oczy po zmroku
Nawet jeśli planujesz noclegi wyłącznie w schroniskach, czołówka z zapasowymi bateriami jest obowiązkowa. Przyda się na wieczorne wyjścia (np. do toalety), w razie nagłej sytuacji na szlaku po zmroku, czy po prostu do czytania w łóżku. Wybierz model z kilkoma trybami świecenia (np. mocny, oszczędny, czerwone światło).
Aplikacja "Ratunek" zainstaluj, zanim wyruszysz
To absolutnie kluczowy element bezpieczeństwa w polskich górach. Zainstaluj aplikację "Ratunek" na swoim telefonie i zarejestruj się. W razie wypadku, jednym kliknięciem możesz wezwać pomoc, a aplikacja automatycznie prześle twoją dokładną lokalizację do odpowiednich służb ratunkowych (GOPR, TOPR).
Kuchnia polowa na GSB: jeść, by mieć siłę i nie dźwigać za dużo
Odpowiednia strategia żywieniowa to podstawa sukcesu na długodystansowym szlaku. Kluczem jest dostarczanie organizmowi energii, ale jednocześnie minimalizowanie wagi prowiantu. Na GSB, dzięki dobrze rozwiniętej infrastrukturze, nie musisz dźwigać jedzenia na wiele dni.
Strategia żywieniowa: gdzie i jak często uzupełniać zapasy?
Główny Szlak Beskidzki przebiega przez liczne wsie i miasteczka, co oznacza, że zapasy jedzenia możesz uzupełniać co 1-2 dni. Nie ma więc potrzeby noszenia prowiantu na cały tydzień. W schroniskach można zjeść ciepły posiłek, a w sklepach kupić podstawowe produkty. Wyjątkiem są niektóre odcinki Beskidu Niskiego, gdzie miejscowości są rzadsze, a sklepy mniej dostępne tam warto mieć nieco większy zapas.
Czy warto zabierać zestaw do gotowania? Analiza za i przeciw
| Za | Przeciw |
|---|---|
| Niezależność od schronisk i ich godzin otwarcia. | Dodatkowa waga (palnik, kartusz, menażka). |
| Możliwość przygotowania ulubionych posiłków. | W schroniskach można kupić ciepły posiłek lub uzyskać wrzątek. |
| Oszczędność pieniędzy na posiłkach. | Konieczność noszenia paliwa. |
| Większa elastyczność w planowaniu noclegów (np. poza schroniskami). | Ograniczenia dotyczące rozpalania ognia w parkach narodowych i na terenach leśnych. |
Woda to życie: jak i gdzie bezpiecznie uzupełniać płyny?
Nawodnienie to priorytet. Zawsze miej ze sobą butelki lub bukłak o łącznej pojemności minimum 1,5-2 litry. Wodę możesz uzupełniać w schroniskach, sklepach, a także ze sprawdzonych źródeł (źródełka, potoki). Ja zawsze zalecam posiadanie filtra do wody lub tabletek do jej uzdatniania. Dają one pewność, że woda z nieznanych źródeł jest bezpieczna do picia, co jest nieocenione, zwłaszcza na dłuższych, bardziej odludnych odcinkach.
Przekąski na szlak, które dodadzą ci energii
W plecaku zawsze znajdzie się miejsce na lekkie, wysokoenergetyczne przekąski, które szybko dodadzą sił. Moje ulubione to:
- Orzechy i suszone owoce: Mieszanka studencka to klasyk.
- Batony energetyczne/zbożowe: Szybki zastrzyk energii.
- Czekolada: Nie tylko dodaje energii, ale i poprawia humor.
- Żele energetyczne: Na kryzysowe momenty.
- Kabanosy/suszone mięso: Dobre źródło białka i soli.
Niezbędne drobiazgi, o których łatwo zapomnieć
Często to właśnie te małe, pozornie nieistotne przedmioty decydują o komforcie i bezpieczeństwie na szlaku. Łatwo o nich zapomnieć, a ich brak potrafi być naprawdę uciążliwy. Oto lista drobiazgów, które zawsze mam w plecaku.
Ochrona przed słońcem i owadami: krem UV, okulary i repelent
- Krem z filtrem UV: Słońce w górach, nawet w pochmurne dni, potrafi mocno operować. Chroń skórę, zwłaszcza twarz i kark.
- Okulary przeciwsłoneczne: Ochrona oczu przed słońcem i wiatrem.
- Czapka lub chusta wielofunkcyjna (buff): Chroni głowę przed słońcem, wiatrem, a także może służyć jako komin na szyję.
- Repelent na komary i kleszcze: W Beskidach, zwłaszcza w niższych partiach i w lasach, bywają uciążliwe.
Higiena w warunkach polowych: szybkoschnący ręcznik i mini-kosmetyki
- Szybkoschnący ręcznik z mikrofibry: Lekki, zajmuje mało miejsca i błyskawicznie schnie. Niezastąpiony w schronisku.
- Mini-kosmetyki: Małe opakowania biodegradowalnego mydła (do mycia ciała i prania), pasty do zębów, mała szczoteczka. Pamiętaj o chusteczkach nawilżanych przydadzą się do szybkiego odświeżenia.
Kije trekkingowe: czy warto odciążyć kolana?
Kije trekkingowe nie są obowiązkowe, ale ja zawsze je polecam. Znacząco odciążają stawy kolanowe (nawet o 20-30%!), poprawiają stabilność na trudnym, kamienistym czy błotnistym terenie, a także wspierają przy podchodzeniu i schodzeniu. Dla mnie to element, który zwiększa komfort i bezpieczeństwo, szczególnie na długich dystansach.
Dokumenty, gotówka i płatności co zabrać do portfela?
- Dowód osobisty: Niezbędny do zameldowania w schronisku i w razie kontroli.
- Legitymacja PTTK/ISIC: Jeśli posiadasz, uprawnia do zniżek w schroniskach.
- Gotówka: Zawsze miej przy sobie trochę gotówki, zwłaszcza w mniejszych miejscowościach czy schroniskach, gdzie terminale płatnicze mogą nie działać.
- Karty płatnicze: Przynajmniej dwie, na wypadek zgubienia jednej lub problemów z siecią.
Przeczytaj również: Ile km na Kasprowy Wierch? Porównanie szlaków i porady
Czego na pewno nie brać na GSB? Lista zbędnych kilogramów
Tak samo ważne, jak wiedza o tym, co zabrać, jest świadomość, czego na pewno nie pakować do plecaka. Każdy zbędny kilogram to dodatkowe obciążenie, które odbierze ci energię i przyjemność z wędrówki. Moja zasada jest prosta: jeśli masz wątpliwości, czy coś będzie ci potrzebne, najprawdopodobniej możesz to zostawić w domu.
Typowe błędy w pakowaniu, których musisz uniknąć
- Zbyt dużo ubrań: Nie potrzebujesz świeżej koszulki na każdy dzień. System warstwowy i szybkoschnące materiały pozwalają na ograniczenie liczby ubrań do minimum (np. 2-3 komplety bielizny, 1-2 koszulki, 1 para spodni).
- Ciężkie książki czy magazyny: Zastąp je e-czytnikiem lub audiobookiem.
- Niepotrzebny sprzęt biwakowy przy noclegach w schroniskach: Jeśli śpisz pod dachem, namiot, karimata i ciężki śpiwór są zbędne.
- Bawełniane ubrania: Jak już wspomniałam, bawełna to najgorszy wybór w góry.
- Zbyt dużo jedzenia: Dzięki dostępności sklepów i schronisk nie ma potrzeby noszenia zapasów na wiele dni.
- Kosmetyki w dużych opakowaniach: Przelej je do małych buteleczek podróżnych lub kup miniaturowe wersje.
- Dodatkowe, ciężkie obuwie: Jedna para rozchodzonych butów trekkingowych i ewentualnie lekkie klapki pod prysznic to wszystko, czego potrzebujesz.
Jak zweryfikować swój ekwipunek przed wyjściem?
Zanim wyruszysz na szlak, wykonaj kilka kluczowych kroków, aby ostatecznie zoptymalizować swój ekwipunek:
- Przymierz spakowany plecak: Załóż plecak z pełnym obciążeniem i sprawdź, czy jest wygodny, czy nic nie uwiera i czy ciężar jest dobrze rozłożony.
- Zrób "testowy" spacer: Wybierz się na kilkukilometrowy spacer z pełnym plecakiem. To pozwoli ci ocenić, czy waga jest akceptowalna i czy nie ma żadnych niedogodności.
- Rozłóż wszystko i krytycznie oceń: Wyjmij cały ekwipunek i rozłóż go na podłodze. Spójrz na każdy przedmiot i zadaj sobie pytanie: "Czy na pewno tego potrzebuję? Czy mogę to zastąpić czymś lżejszym lub wielofunkcyjnym?". Bądź bezlitosny!
- Sprawdź prognozę pogody: Dostosuj ubrania do aktualnej prognozy, ale zawsze miej awaryjny zestaw na wypadek nagłej zmiany.




